ZAMÓW NEWSLETTER

nie podano
poprawnego adresu e-mail
nie wyrażono zgody
na otrzymywanie newsletter'a
   

Mailing – prawa ręka szefa.

Prawa ręka szefa. Chyba tak powinniśmy mówić o mailingu. Czyli nikt nie chciałby mieć z nim do czynienia, ale jest wielu, którzy chcą zapłacić za jego robotę. Dostaliście kiedyś mailing? Jestem w 100% przekonany, że tak! Sam dostaję całkiem sporo takich wiadomości. Chciałbym jednak rozgraniczyć mailing rozsyłany za wyraźną zgodą odbiorcy od niechcianego spamu. Jeśli macie chwilę i właśnie wam trafiła się gratka przygotowania i rozesłania mailingu – pozwólcie, że przedstawię 6 rad na temat tego, jakby nie było skutecznego, narzędzia.

Zadbajcie o aktualną bazę adresową.

Nie ma nic gorszego, jak wysyłanie wiadomości do osób, które ich nie zamawiały. Taka osoba w najlepszym przypadku usunie otrzymaną wiadomość. Jeśli natomiast wysłany mailing trafi do skrzynki purysty prawnego potrafi wyrządzić sporo szkód. Dlatego też starajmy się aby nasze bazy adresowe były aktualne, aby zawierały adresy tylko tych osób, które jasno i wyraźnie określiły się, iż chcą otrzymywać wiadomość na dany temat.

Forma graficzna mailingu.

Jako pokolenie internetu otrzymujecie sporo wiadomości. Tego jestem pewien! Z całą pewnością nikt z was nie zwróci uwagi na wiadomość, której nie zamawialiście, a która wygląda po prostu kiczowato, już na pewno nie zwrócicie uwagi na wiadomość czysto tekstową. Dlatego warto pochylić się nad tym aby przygotowany projekt mailingu w sposób profesjonalny, zgodny z wymogami firmy rozsyłającej i w całej okazałości atrakcyjny dla oka. Jeśli nie chcecie sami poświęcić chwili na opracowanie takiego projektu na rynku jest wiele firm reklamowych, które z ochota wyręczą swoich Klientów w tej pracy. Średni koszt takiego projektu to kwota rzędu 150zł.

sześć przydatnych rad na temat tego, jakby nie było skutecznego, narzędzia

Mailing, czyli mała, niewielka strona www

Obecne programy pocztowe bez większego problemu są w stanie wyświetlić nawet skomplikowane struktury zakodowane w HTML’u, czyli strony internetowe. Każdy nowoczesny mailing taką właśnie stroną internetową jest, a przynajmniej być powinien. Warto jednak i tu zatrzymać się przez chwilę. Otóż nawet najbardziej wykwintny program pocztowy, nie udźwignie ciężaru uruchomienia animacji Flash. Choć te są powoli wypierane przez skrypty jquery, czy też elementy CSS3 wraz z HTML5. Niestety o skryptach też możemy zapomnieć, podobnie animacje w CSS3. Nie wydaje mi się, aby szybko się to zmieniło. Najzwyczajniej w świecie program pocztowy służy do wyświetlania treści wiadomości, a nie renderowania stron internetowych.

Niemniej jednak, tworząc projekt mailingu powinniśmy zadbać o to, aby wyświetlał się on poprawnie w większości programów pocztowych. Mając to na uwadze należałoby wygooglować listę tagów kodu HTML, które zwyczajnie będą stanowiły problem dla programu pocztowego.

Call to action

O tym magicznym przycisku zapewne słyszeliście. Jeśli nie, to przeczytajcie. Otóż powinno to być standardem, że tego typu reklama powinna namawiać swojego odbiorcę do tego, aby w nią kliknął. Nie mam tu na myśli ładnie opracowanego tekstu. Chodzi raczej o widoczny, łatwy do odczytania przycisk, które wprost zachęca do kliknięcia w niego. I wiecie co? O dziwo ludzie klikają. Klikają w niego znacznie częściej aniżeli w samą reklamę pozbawioną takiego przycisku.

Bardzo ważna jest treść na tym przycisku. Nie wystarczy już zwykły napis KLIKNIJ. Wypadałoby przygotować coś bardziej ambitnego. W sieci pojawiają się artykuły na temat różnorodnych komunikatów takich wezwań. Autorzy tych tekstów porównują ich skuteczność dowodząc, że jest to niezwykle ważna część mailingu.

Landing page

Kiedy już zadbaliśmy o to, aby Klienci klikali w naszą reklamę warto ich należycie obsłużyć. Reklama stanowi pewnego rodzaju obietnicę. Jeśli Klient klinie w nią, oczekuje jej realizacji. Bardzo często jest tak, że wielkie korporacyjne serwisy internetowe nie realizują takiej obietnicy, wyświetlając zwykłe treści na temat zarządu spółki, czy pochodzenia jej kapitału.

Dlaczego zatem nie opracować specjalnie dedykowanej strony, która albo wciąga Klienta w dalszą interakcję namawiając do kontaktu, prosząc o pozostawienie numeru telefonu, czy oferując jeden konkretny produkt / usługę. W tym momencie pojawia się landing page, czyli strona docelowa mailingu. Taka strona oferuje sporo możliwości, począwszy od tego, iż jest spójna z projektem mailingu, poprzez odpowiednią realizację zapowiedzianej w mailingu korzyści.

Dobrze przygotowany landing page powinien „obsłużyć” Kilienta. W firmie zawsze proponuję Klientom zamawiającym projekt mailingu równie jego stronę docelową, tak aby stworzyć kompletny w pełni funkcjonalny produkt.

Temat wiadomości

Niesłychanie istotny jest temat rozsyłanej wiadomości. Z własnego doświadczenia wiem, że maile, które na kilometr śmierdzą spamem nie zostają otwarte. Najczęściej otwieram te, które sprawiają wrażenie zapytania ofertowego skierowanego do mnie. Niestety, po nie dalej jak 5 sekundach orientuję się, iż jest to oferta raczej dla mnie, poirytowany klikam w ikonkę kosza. Takie oszukiwanie ludzi jest złym pomysłem. Dobrym natomiast rozwiązaniem jest zagadnięcie odbiorcy, zapytanie go o coś. Wiadomo, im lepsze coś, tym lepiej. Jednak zdecydowanie lepiej zadać średnie pytanie, aniżeli w ciągu chwili zostać uznanym za oszusta.

Ideałem mailingu jest taki, który gra z odbiorą już od samego początku, czyli właśnie już od tematu. Idealnie by były, gdyby mailing oferował produkt, którym aktualnie jesteśmy zainteresowani. Tu w grę wchodzi remarketing, czyli wysyła wiadomości jedynie do osób, które odwiedziły wybraną stronę  lub zbliżoną treścią do niej. Na dzień dzisiejszy jednak jest to usługa albo oferowana przez nieliczne firmy, albo wręcz mocno wybiegająca w przyszłość.

Twoje przemyślenia na temat tekstu...

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Kontakt

Masz jakieś subtelne pytania lub chcesz się podzielić ze mną swoimi przemyśleniami...

Czemu nie! Zawsze możesz skorzystac z zakładki z kontaktem, zapewne odpowiem.
Nasz serwis www korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

więcej zamknij