ZAMÓW NEWSLETTER

nie podano
poprawnego adresu e-mail
nie wyrażono zgody
na otrzymywanie newsletter'a
   

Marketing szeptany

Szupu, szupu – w naszym ojczystym języku – tak powinien brzmieć polski odpowiednik anglojęzycznego buzzu,. Buzz – czyli szum, który powinien być brany pod uwagę przy tworzeniu strategii marketingowej. Prawdę mówiąc ów szum powinien być uznawany za jeden z ważniejszych czynników determinujących powodzenie w promocji danego przedsięwzięcia.

Marketing szemrany!

Celowo piszę o przedsięwzięciu, nie zaś o firmie, czy choćby marce. Celowo, ponieważ buzz powinien być zauważalny przy wszelkiej maści projektach, które wymagają ewidentnej reklamy pantoflowej. Niestety w naszych polskich realiach przyzwyczailiśmy się do określania marketingu szeptanego, jako ten szemrany. Jest to zmora tego typu działań, które w oczach Klientów zaczynają uchodzić za mało profesjonalne.

Nasz przeszkolony w Japonii specjalista od pakowania zapalił specjalną świecę, a wśród zgromadzonych zapadła kompletna cisza, kiedy starannie kaligrafował na pudełku adres

I słusznie, bowiem podstawowym błędem, jaki można popełnić jest powierzenie szerzenia dobrej wieści na temat promowanego przedsięwzięcia przypadkowym osobom. Bardzo często jest tak, że firma PR’owa wynajmuje rzeszę nagabywaczy, którzy bezlitośnie spamują branżowe fora pisząc udawane ohy i ahy na temat Klienta. Nie te czasy mili Państwo. Czytelnik swój rozum ma i na kilometr potrafi zwęszyć próbę oszustwa lub w najlepszym razie manipulacji. Kiedy zaś odkryje prawdę szybko zniechęci się do produktu/marki, ogólnie do tematu. Tego rzecz jasna nie chcemy.

Jeszcze mniej szczęśliwą sytuacją jest ta, w której grono osób inicjujących stara się na własną rękę zaistnieć w internetowym światku. Robi to oczywiście jak najmniejszym kosztem, czyli syn kuzyna i córka siostry ciotecznej. Studenci, dla wujka nie zrobią? Pewnie, że zrobią i to za niemal darmoszkę. Kolejny raz, niestety. Nie tędy droga. Najczęściej efekt będzie mizerny, w dzisiejszych czasach użytkownik internetu światłym człowiekiem jest i pamięć ma. Większość z nich jest w stanie wyłapać powtarzające się posty na forach. Takie postępowanie jest również błędne.

Jak sprawić aby marketing był skuteczny?

Recepta jest bardzo prosta! Pomyśleć. Historia z życia wzięta. Kto z was kupował w sklepie internetowym? Pewnie większość, przynajmniej raz w życiu. Regułą przy takich zakupach jest otrzymanie suchej wiadomości potwierdzającej przyjęcie zakupu. Ostatnio takie oto podziękowanie trafiło do jednego z moich znajomych:

Twój zakup został ostrożnie zdjęty przez magazynierkę Monikę z naszej magazynowej półki i umieszczony na stalowej tacy na oświetlonym postumencie w centrum Magazynu.

Zespół naszych pracowników kolejno dokładnie sprawdził i potrząsnął produktem, aby mieć pewność, że wszystko jest w jak najlepszym stanie przed wysyłką.
Nasz przeszkolony w Japonii specjalista od pakowania zapalił specjalną świecę, a wśród zgromadzonych zapadła kompletna cisza, kiedy starannie kaligrafował na pudełku adres:

Później zrobiliśmy sobie imprezę, stuknęliśmy się szampanem, po czym całą Ekipą ruszyliśmy ulicą w stronę budynku firmy kurierskiej gdzie całe miasto wymachiwało na pożegnanie Twojej paczce białymi chustkami, krzycząc „Szczęśliwej Podróży!”…

Co zrobił ów znajomy? Nie trudno się domyślić. Podzielił się tekstem ze swoimi znajomymi. Zrobił to rzecz jasna w mediach społecznościowych – takie czasy. Ja tekst podałem dalej, moi znajomi podali jeszcze dalej i tak w nieskończoność. Oby!

Podsumowanie! Zabieg bardzo prosty, a przypuszczam, że skuteczny. Innym pomysłem na realizację takiej kampanii marketingowej jest puszczenie w świat ciekawego filmu. Niech będzie śmieszny, kontrowersyjny, smutny. Grajmy na emocjach odbiorców kampanii, a ci się odwdzięczą z całą pewnością swoimi udostępnieniami. Bo o to w marketingu szeptanym chodzi, aby jedyna słuszna prawda na temat naszego produktu chodziła z ust do ucha. Obcego ucha.

Twoje przemyślenia na temat tekstu...

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Kontakt

Masz jakieś subtelne pytania lub chcesz się podzielić ze mną swoimi przemyśleniami...

Czemu nie! Zawsze możesz skorzystac z zakładki z kontaktem, zapewne odpowiem.
Nasz serwis www korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

więcej zamknij