ZAMÓW NEWSLETTER

nie podano
poprawnego adresu e-mail
nie wyrażono zgody
na otrzymywanie newsletter'a
   

Marketingowe rewolucje – start!

Zanim zasiadłem przed klawiaturą komputera zastanowiłem się o czym tak naprawdę chcę napisać. Pierwsze co przyszło mi do głowy. Napiszę o rzeczach, na których znam się najbardziej. Krótko mówiąc o tym jak tworzyć dobre serwisy internetowe. Wyznaję bowiem zasadę, iż człowiek powinien robić to co jest jego kolokwialnym konikiem.

Przyzwyczajony jednak do ciągłego szukania lepszych pomysłów, na tym bowiem polega moja praca, poszedłem krok dalej. Dalej, choć właściwie to zrobiłem krok wstecz. Szybko uświadomiłem sobie, iż lepszym pomysłem na artykuł, a następnie jego kolejną cześć, jest opisanie procesu budowania marki, czy jak kto woli wizerunku firmy. Uspokoję całą rzeszę prześmiewców. To też jest częścią mojej pracy. Choć zdecydowanie rzadziej. A szkoda. Szkoda ponieważ od pomysłu na wizerunek powinien zacząć każdy przedsiębiorca. Przytoczę w tym miejscu słowa osoby, która nieprzerwalnie, od blisko dekady, zajmuje się tym jak zbudować całą tę otoczkę, która znajduje się wokół firmy lub bardziej ogólnie, marki. Grzegorz Wiszniowski, właściciel legnickiej agencji reklamowej Pixelon (www.pixelon.pl), tak to o mnie mowa, musiałem to napisać budując ową otoczkę wokół własnej firmy, zwykł przekonywać swoich Klientów słowami:

 

obrazek_nr_2

 

„… działania marketingowe nie powinny polegać na zrobieniu krzykliwej reklamy, która w oczy kole, najlepiej nagością. Nie powinny to być pochopne decyzje, które są podejmowane w oparciu o chwilowe widzimisię grafika, czy też prezesa. Działania marketingowe powinny być drobiazgowo przemyślanym planem. Nie jest sztuką zrobić reklamę, nawet ładną i ciekawą. Sztuką jest opowiedzenie historii o danej marce w taki sposób, aby owa historia została zapamiętana.”

 

Przystępując do wspomnianej analizy powinniśmy przygotować się na solidny, a co ważniejsze szczery rachunek sumienia. Pierwszą rzeczą, od której warto zacząć jest uświadomienie sobie czego tak naprawdę oczekujemy. Większość z was (czytelnicy) powie, że nasi Klienci myślą o zysku. Niestety nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Wiadomo, zysk jest niezwykle istotny, jednak nie zawsze powinien być on priorytetem w opracowaniu strategii marki. Dobrym przykładem jest Coca-Cola, która to od dłuższego czasu realizuje swój plan. Zapewne każdy widział reklamę, w której uśmiechnięta i kochająca się rodzina siedzi przy bogato zastawionym stole. Czym popijają obiad? Co chce osiągnąć Coca-Cola? Zapewne chce poszerzyć grupę swoich lojalnych konsumentów o kolejne segmenty. Tym razem celują w rodziny, nie zaś młodych gniewnych.

Wróćmy jednak do rachunku sumienia. Opracowując go powinniśmy uczciwie przyznać się do naszych wad, jak również dumnie zakomunikować swoje zalety. W dalszej kolejności jasno i dość precyzyjnie określmy grupę osób, które będą naszymi Klientami. Kolejny mit, który warto obalić. Często słyszę, iż usługi, czy produkty przedsiębiorcy kierują do wszystkich. Nic bardziej mylnego. Zawsze jest jakieś kryterium, które czyni wybraną grupę klientami bardziej lub klientami mniej zainteresowanymi. Ci bardziej są w kręgu naszych zainteresowań. Pisząc o kryterium mam na myśli choćby: wiek, płeć, zamieszkanie, wykształcenie, zainteresowania, przyzwyczajenia. Im więcej cech uda nam się wyłonić tym precyzyjniej będziemy mogli przygotować się do podboju ich umysłów.

 

 

 

Ostatnim elementem, który opiszę w tej części Marketingowych rewolucji będzie nasz plan. Plan, czyli harmonogram naszych działań marketingowych. Powinniśmy skrupulatnie wynotować rzeczy, które chcemy poczynić aby zrealizować wcześniej określony cel. Na chwilę obecną nie chcę się wgłębiać w planowanie tego jaki reklamy, w jakich mediach i w jakim czasie powinny być publikowane. Mam tu bardziej na myśli zanotowanie tego co planujemy zrobić oraz w jakiej kolejności. Dobrym pomysłem jest jednoczesne wychwycenie korzyści jakie uda się odnieść po wykonaniu danego kroku.

 

Na dziś już koniec. Ufam, iż artykuł się spodobał, jednocześnie dodam, iż chciałbym aby były to sensownie cykliczne wpisy, podczas których będę mógł się podzielić swoim doświadczeniem oraz podpowiedzieć co i jak zrobić. W kolejnych częściach skupimy się na konkretnych typach reklam, jak również dalej zabrniemy w świat marki.

 

Grzegorz Wiszniowski

www.pixelon.pl

Twoje przemyślenia na temat tekstu...

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Kontakt

Masz jakieś subtelne pytania lub chcesz się podzielić ze mną swoimi przemyśleniami...

Czemu nie! Zawsze możesz skorzystac z zakładki z kontaktem, zapewne odpowiem.
Nasz serwis www korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

więcej zamknij